Zaginiona dziewczyna – Miłość, małżeństwo i morderstwo

Każde małżeństwo ma wzloty i upadki; kompromisy, problemy finansowe mogą odsuwać od siebie małżonków. Nie każdy związek przetrwa próbę czasu, czasami rany zadane podczas kłótni nie chcą się zaleczyć. W takiej sytuacji, każda ze stron ucieka z tonącego statku. Często traci przy tym twarz i sięga po drastyczne rozwiązania.  Nick Dunne i Amy Elliott-Dunne znają ten problem z autopsji.

***

W wyniku recesji ekonomicznej małżeństwo Nicka i Amy musi stawić czoła przeciwnościom losu. Bezrobotny Nick doświadcza powolnej depresji, bez zajęcia nie czuje się już, jak prawdziwy mężczyzna a Amy przestaje widzieć w nim tego, w kim się zakochała. Powoli zaczynają się oddalać od siebie. By ratować małżeństwo, decydują się wyprowadzić na przedmieścia miasta, z którego pochodzi Nick. Tam, mąż zajmuje się rodzinnym biznesem-barem a żona zajmuje się domem. W dzień rocznicy ślubu Amy znika, zostawia tylko wskazówki, które mają pomóc w ustaleniu sprawcy. Nick zostaje pierwszym podejrzanym i dochodzenie się rozpoczyna. Czy leniwy, niezaradny Nick zamordował żonę, by dostać odszkodowanie, czy może padł ofiarą perfidnej intrygi?

***

 

Nowy film Davida Finchera wkradł się cichaczem do kin, bez marketingowego szumu podwoił swój budżet, ciesząc tym samym widzów i producentów. Nie da się ukryć, że Zaginiona dziewczyna to bardzo dobrze zrealizowany hollywoodzki film, skrojony na miarę porządnego thrillera. Zasługa może leżeć w scenariuszy, który został napisany przez: i oparty na książce tej samej autorki, która na liście New York Times’e. Historia małżeństwa, które przezywa kryzys.

Ich początkowa, pozorna kompatybilność szybko obróci się w nienawiść i żal. Ale miłość jest skomplikowana, wymaga kompromisów i czasami okazuje się relacją toksyczną. Jedna strona nie chce opuścić drugiej ze względu na własne, wcześniejsze, negatywne doświadczenia z innymi partnerami. W takiej sytuacji ciężko odnaleźć pozytywne emocje i wytrwać w uczuciu. Nie ułatwiają tego trudne warunki finansowe, które najczęściej przyczyniają się do rozpadu małżeństwa. Problemy te wytłuszczone w książce w filmie nikną, na pierwszy rzut oka film stawia sobie za zadanie stworzenie dobrego thrillera. Czyli to, w czym Fincher jest najlepszy, mroczny klimat i morderstwo. I jest to bardzo dobrze zrealizowany film, głównie rozrywkowy, estetyzowany przez operatora: Jeff Cronenwetha, stałego współpracownika Finchera. Ciemna paleta barw nadała jego ujęciom charakteru odpowiedniej tajemnicy i lekkości. Gra aktorska też zasługuje na uwagę, szczególnie Rosamund Pike, jej uroda i efemeryczna gra ciała połączona z jej posągową osobowością sprawia wrażenie zimnej i zdystansowanej osoby. Wyrachowanie w działaniu i racjonalne i przemyślane planowanie nadają upiorności. Ta mniej popularna aktorka zapewni sobie swoją grą nominację do Oscara. W przeciwieństwie do Bena Aflecka, który wydaje się w tym filmie być po prostu sobą. Co dziwne, jego kreacja nie jest nietrafiona, ten aktor ma coś w sobie, co akceptuje widownia. Trochę zagubiony, trochę nieudolny, ale zawsze sympatyczny i prostolinijny. Pozytywnym zaskoczeniem jest obecność Neila Patrcka Harrisa, znanego głównie z roli Barneya Stinsona w serialu How I met your mother, gdzie grał lowelasa i dandysa zawsze ubranego w garnitur. Serial zyskał wiele na jego kreacji, dobrze, że producenci zdecydowali się, nawiązać z nim współpracę. Tym razem, NPH miał za zadanie stworzyć, postać zakochanego kolegi, którego powierzchowność i maniery odwzorowują poziom kontroli i szaleństwa.

Zaginiona dziewczyna to film fincherowski, jeśli można tak opisać. Stylistyka jego filmów , niezależnie od scenariusza jest zawsze estetycznie zimna, obojętna. Reżyser z dystansu opowiada historię, darzy uwagą jedynie postać detektywa. On, czy ona zawsze jest przedstawiany w pozytywnym świetle. Mądry, zawsze o jeden krok za przestępcą, ale koniec końców górujący nad nim. Powściągliwość u detektywa równa się powściągliwość u reżysera. Często Fincher umieszcza w swoich filmach pary i ukazuje ich dysonans lub nawet rozpad poprzez dynamiczne relacje. Nic u Finchera nie jest oczywiste, za zimną zawoalowana rzeczywistością ukrywa się zawsze świat przemocy i patologii społecznej. Pomaga w tym wieloletnia współpraca z operatorem: i tym razem ten tandem stworzył ciekawe dzieło. Zarówno rozrywkowe, jak i artystyczne. Dla mnie miłe zaskoczenie 2014 roku.

 

4/5

 

Labirynt – W labiryncie emocji

Ta chwila, w której trzeba oprzeć wiarę i nadzieję w innym człowieku, może być wyzwaniem, nawet dla najtwardszego mężczyzny i zagorzałego chrześcijanina.

Keller (Hugh Jackman) i jego rodzina wraz z przyjaciółmi uczestniczą w obchodach Święta Dziękczynienia, w trakcie którego znikają ich córki. Obie rodziny zaczynają nerwowo poszukiwać zaginionych dzieci. Tymczasem detektyw Loki (Jake Gyllenhaal) zostaje wyznaczony do prowadzenia dochodzenia w tej sprawie. Przypadkiem aresztuje młodego mężczyznę (Paul Dano), właściciela RV, lecz jego stan psychiczny uniemożliwia rozwój śledztwa. Bezsilny Keller próbuje na własną rękę odnaleźć córkę, jest zdeterminowany do tego stopnia, że nie lęka się posunąć do napastliwych czynów. Przemoc i agresja nie są mu obce. Jak daleko posunie się, by odnaleźć córkę?

Główny bohater, Keller jest hobbystycznie myśliwym, poluje na zwierzynę z synem w pobliskim lesie, ucząc go tym samym sztuki przetrwania. Tego właśnie nauczył go ojciec i, to chce przekazać przyszłym, rodzinnym pokoleniom. Zdolność do przeżycia sprawia, że jego rodzina ma obiad na stole i poczucie bezpieczeństwa. Keller jest przygotowany na wszystkie warunki; katastrofa ekologiczna, powódź, nic go nie zaskoczy. Jego piwnica wypełniona jest po sam sufit; maski przeciwgazowe, woda, liny , znajduje się tam wszystko, co może przydać się w czasie zagrożenia życia. Nasz bohater to również chrześcijanin, w wierze odnajduje odpowiedzi na trudy codziennego życia. Chrześcijańskie wartości pomagają mu przetrwać i odnaleźć spokój. Rodzina dla niego jest najważniejsza, kiedy, więc córka znika, Keller wpada w szał. Posuwa się do czynów, które są niezgodne z moralnym kodeksem chrześcijanina. Jego własne poszukiwania są również niezgodne z prawem, a poczucie bezsilności popycha na skraj wytrzymałości psychicznej. W przeciwieństwie do ojca, Loki wydaje się zrównoważonym, logicznym detektywem. Jego powolne działanie przynosi skutek, każdy krok jest przemyślany, z daleka obserwuje kolejne wydarzenia i łączy w logiczną całość poszlaki. Tych dwóch bohaterów, w filmie ma największe pole do aktorskiego popisu. Dwie skrajne siły ścierające się w poszczególnych scenach; spokój i agresja, kontrola i emocje. Hugh Jackman daje upust swoim aktorskim umiejętnościom, te wybuchy gniewu, złości przeplatane ze scenami bezsilności i oczekiwania nadają napięcie całej historii. Natomiast Jake Gyllenhal stworzył kreację odmienną, małomówny, konkretny wydawałoby się, że jest tłem dla Jackmana jednak potęga jego kreacji leży w minimalizmie. Na uwagę zasługuje również rola drugoplanowa, męska. Paul Dano właściciel przyczepy kempingowej, choć pojawia się w niewielu scenach, to przykuwa wzrok swoją grą. Ten dwudziestolatek umie wykorzystać swój czas, portret upośledzonego, wycofanego nastolatka przeraża swoją mocą.

Denis Villenueve, reżyser, brawurowo prowadzi opowieść, wszystkie elementy filmu nadają odpowiedni kształt, zapewniając aurę tajemniczości i tragedii. Tempo filmu można opisać jako swobodne, nie ma tu przeładowań akcji. Zaskakujące jest, że film trwa sto pięćdziesiąt minut i utrzymuje widza w niecierpliwości do samego końca. Rzadko zdarza się, że słabość danego filmu okazuje się jego siłą, kiedy mówimy o filmie kryminalnym i thrillerze cały ciężar spoczywa na procesie rozwiązywania zagadki. Odpowiednie tempo i powolne obnażanie tajemnicy gwarantuje widzowi rozrywkę i nie pozwala nudzić się. Labirynt wydaje się, że opanował tę sztukę do perfekcji. Widz wierci się do samego końca, dzięki eskalacji emocji Kellera. Historia i wydarzenia zawarte są na pierwszy rzut oka proste i niewyszukane: zaginięcie dwóch dziewczynek, poszukują ich rodzice. Jak można przedstawić taka historię w ciekawy sposób? Jednak zdolność reżysera oraz jego pomysłowość w prowadzeniu fabuły sprawiły, że film jest doskonale skonstruowany. Swoją siłę zawdzięcza również znanemu operatorowi Rogerowi Deakinsowi. Utrzymanie w palecie zimnych kolorów: niebieski, szarości przeplatane ciepłym, żółtym światłem, wzbogacone o ujęcia w deszcz daje zasadność tajemnicy. Większość scen kręcona była w ograniczonych przestrzeniach, co dało efekt poruszania się po labiryncie. Tytułowy labirynt pojawia się na wielu płaszczyznach: fabularnym- wyjaśnianie zawiłej sprawy można przyrównać do poruszania się po labiryncie: nie wiadomo za którą wskazówką podążyć tak, by dotrzeć do samego środka. Postacie poruszają się po pomieszczeniach: dom Kellera, komisariat; a także rudera rodzinna i w końcu labirynt, to miejsce, z którego muszą wydostać się porwane dzieci; zarówno mentalnie, jak i fizycznie.

Labirynt to film, który jest genialny w swojej prostocie, rozpoczynając od pomysłu, poprzez grę aktorską aż do reżyserii. Rozrywka oraz tragedia stanowi mieszankę wybuchową, przy której widz wierci się z ciekawości.