Archiwa tagu: aukcja antyków

Koneser – Miłość jest jak dzieło sztuki

Miłość jest jak dzieło sztuki: nie posiada granic; nie ogranicza się do płci, zasobności portfela, czy wieku. Miłość jest ponadczasowa, tak jak sztuka, ich wartość pozostaje niezmienna przez lata. Ideał człowieka, jego uroda oraz osobowość łaskoczą. Emocje wyzwalane przez sztukę są zawsze obecne i rzadko można je ignorować. Zachwyt, nienawiść, ale nigdy obojętność. Nie oznacza to, że sztuka, czy miłość mają pozytywny wpływ na nas. Czasami potrafią obudzić demony, dobrze wie o tym Virgil Oldman, bohater nowego filmu Giuseppe Tornatore.

Główny bohater, pięćdziesięcioletni właściciel domu aukcyjnego, Virgil Oldman (Geofrey Rush) otacza swoje życie antykami. Francuskie kredensy z XVI wieku, biurka dębowe w stylu flamandzkim, renesansowe popiersia oraz portrety kobiet wypełniają mu szarą codzienność. Bezdzietny samotnik skupia się jedynie na poszukiwaniu coraz, to nowych dzieł sztuki, by je zdobyć, decyduje się na oszustwa (do wykupienia obrazów werbuje swojego przyjaciela, który w jego imieniu nabywa owe skarby). Vergil przebywa w otoczeniu estetycznych przedmiotów, wyrafinowanych, ale także zimnych i pustych. Jego życie pozbawione jest uczuć, wyrachowanie bierze górę nad emocjami. Jedyny moment, w którym pozwala sobie folgować emocjom, ma miejsce podczas przesiadywania w swoim sekretnym pokoju, wypełnionym portretami kobiet. Ten stan utrzymywałby się nieprzerwanie, gdyby nie telefon od młodej kobiety. Claire Ibetson, dziedziczka dzieł sztuki, pewnego dnia postanawia sprzedać schedę swoich rodziców i zleca staremu Oldmanowi ich ewaluację. Od tej pory życie Virgila zmieni się nie do poznania. Niezrównoważona emocjonalnie, kobieta — zagadka, zanim ujawni swoje intencje, bawi się zainteresowaniem Vergila, rozbudza jego wyobraźnię oraz serce.

Guseppe Tornatore w swoim najnowszym filmie podejmuje temat miłości. Wątek miłości, nadmiernie eksploatowany w amerykańskim kinie gatunków, u Włocha wydaje się wysublimowaną oraz ekscytującą kompozycją emocji. Jego posągowa, zimna postawa wobec innych ludzi powoli zmienia się, kiedy spotyka kobietę. Zafascynowany nią traktuje jak dzieło sztuki. Z należytą uwagą u zabiega, podgląda, a także wpływa na jej charakter. Wydawałoby się, że oboje mają się ku sobie i ich uczucie rozkwitnie. Jednak ich zafascynowanie okazuje się zwykłym oszustwem. Fałszerstwo w filmie pojawia się na wielu poziomach i staje się motywem przewodnim filmu. Fałszywa jest przyjaźń niepełnionego artysty i najemnego kupca Virgila, Billego Whistlera (w tej roli Donald Sutherland), sklep, w którym pracuje inżynier pomagający Virgilowi oraz historia Claire jej imię, oraz majątek. Virgil zafascynowany kobietą, zdaje się nie widzieć gry, w jaką zaczyna grać. Przekonany, że w każdym fałszerstwie zawsze ukryta jest jakaś prawdadaje się zwodzić intrygantom do samego końca.

Reżyser wraz z operatorem serwuje nam wizualna ucztę. Wolne tempo narracji i estetyczne obrazy nadają subtelności i lekkości opowiadanej historii. Autorzy powoli kuszą nas, stopniowo odkrywając fabułę. Konstrukcja tego dramatu wydaje się być poprawna, wszystkie elementy składowe filmu pasują do siebie jak puzzle misternej układanki. Gra aktorska, prowadzenie opowiadania zasługują na najwyższą uwagę. Mimo tych zabiegów, „Koneser” nie jest dziełem wybitnym. Jest to bardzo sprawnie zrealizowana produkcja, w której każda minuta jest wykorzystana. Giuseppe Torrnatore po raz kolejny opiera fabułę filmu na własnej fascynacji kinem. „Cinema Paradiso” oraz „Sprzedawca marzeń” oscylowały również wokół tego tematu, ale w przeciwieństwie do Konesera były one mocno zainscenizowane. Koneser wydaje się być lekkim, wysmakowanym niczym dzieło sztuki filmem, który opowiada o fascynacji starszego mężczyzny tym, co ulotne. Dopiero na samym końcu dowiadujemy się jak fałszywe były wydarzenia – niczym „udawana rzeczywistość” na ekranie kinowym.