Archiwa tagu: Buddy Rich

Whiplash – Porażka matką sukcesu.

Muzyka jak wszelkie dziedziny zawodowe wymaga ciężkiej pracy. Chcąc wzbogacić swój warsztat, znaczną część czasu trzeba przeznaczyć na ćwiczenie gam, szlifowanie tempa gry. Poświęcenie, jakie trzeba złożyć w hołdzie sztuce, często pochłania całe życie. Jednak sama determinacja i praca nie wystarczają, czasami trzeba czuć, że muzyka to całe życie, znaleźć odpowiedniego nauczyciela i nie dać się zmiażdżyć przez jego wielkie ego. Dla Andrew Neimana spotkanie z Terencem Fletcherem to nie tylko lekcja muzyki, ale i życia. Krew, pot i łzy to tylko początek jego drogi jako perkusisty, pod okiem szanowanego maestro będzie musiał udowodnić, że ma talent i charakter.

***

Andrew Neiman (Miles Telller) rozpoczyna naukę gry na perkusji w prestiżowym konserwatorium in Shaffera w Nowym Yorku. Marzenia o zostaniu znanym perkusistą na miarę Budiego Richa dodają konsekwencji jego działań. Pewnego dnia w sali prób spotyka wymagającego nauczyciela i promotora młodych talentów Terence‚a Fletchera (J.K.Simons). Współpraca z nim daje możliwości zaistnienia w świecie muzycznym. Perkusista otrzymuje zaproszenie do jego grupy muzycznej, która składa się z najwybitniejszych uczniów. Ku zaskoczeniu adepta to dopiero początek ciężkiej pracy. Maestro okazuje się tyranem, który nie stroni od przemocy i sieje terror na sali prób. Dwie skrajne męskie siły sprawdzają swoją wytrzymałość psychiczna. Walka między nimi będzie rozgrywała się o ego i spełnianie marzeń. Kto okaże się lepszy? Andrew musi przestać marzyć o byciu jak Buddy Rich i powoli pisać własną historię.

***

Rok temu, dokładnie 16.01.2014 roku „Whiplash” miał swoją premierę na Festiwalu w Sundance w USA. Film startował w kategorii „dramat amerykański”, gdzie wygrał w konkursie głównym i wypełnił salę po brzegi. Krótko po premierze, Sony Pictures Entertainment przejęło prawa do dystrybucji i tak oto film, który rozpoczynał drogę na festiwalu filmów niezależnych, trafił do szerszego obiegu. Whiplash zarobił całościowo 7,572,092 dolarów, podwajając tym samym swój budżet. Na portalu metacritic otrzymał 88 procent na sto, można powiedzieć, że odniósł sukces artystyczny. Większość krytyków z opiniotwórczych codzienników wysoko oceniła poziom filmu, The New Yorker oraz The Guardian skrytykowali w szeregu tekstów, ale nie przeszkodziło to filmowi, bo uzyskał przed oscarowy buzz i zaistniał w kulturze filmowej. Dokładnie w dzień ogłoszenia nominacji do Oscarów Whiplash zatoczył koło od niezależnego festiwalu do mainstreamowej imprezy filmowej. Pięć nominacji do Oscara i to we wszystkich najbardziej poważanych i pożądanych kategoriach. Warto przypomnieć, że film ma na koncie nominacje do Golden Globes , statuetkę dla J.K.Simmonsa oraz Baftę. Takie rzeczy tylko w Stanach. A, że Sudance już się zaczęło stwierdziłam, że najlepszy czas na recenzje. Film właśnie pojawił się w kinach więc można więc zaserwować sobie spontaniczny wypad na seans.

Chazelle zaczerpnął pomysł z własnych doświadczeń. Reżyser w liceum był członkiem bardzo wymagającej grupy jazzowej. Nauczyciel muzyki może nie odpowiada wizerunkowi w filmie, ale jego osobowość stanowiła podstawę do roli J.K.Simmonsa. Ta historia wydaje się nie tylko sprawnie i rozrywkowo zrealizowanym filmem, ale także zadaje pytanie o sztukę i poświęcenie. Jak daleko można się posunąć, by oszlifować talent? Czy rygor i poniżanie nie zabijają talentu, nie każdy jest tak samo odporny i nie każdy potrzebuje motywacji w postaci przemocy.  I jak wpływa walka na nas, kiedy nie można osiągnąć poziomu wyznaczonego przez nauczyciela.

Cały ten jazz, a raczej jego brak.

W filmie muzycznym nie da się uciec od ścieżki dźwiękowej, film od początku trzyma muzyczny poziom. Dwa muzyczne giganty Whiplash, Caravan poprowadzonej pod superwizją dwóch doświadczonych muzycznych kompozytorów nadają charakter. Whiplash, tytułowy utwór nawiązuje do dźwięku bata i utwór nigdy nie jest zagrany w filmie do początku do końca. Za każdym razem ucinany po kilku taktach. Wydaje się, że reżyser chciał pozostawić widza głodnym, by na końcu dać upust muzycznemu napięciu. To udało się, końcowa scena jest imponująca. Chazell nie miał zamiaru zrobić filmu o jazzie, warstwa muzyczna w tym filmie jest tłem dla bohaterów. Tłem, które świetnie ilustruje dynamikę między postaciami. Napięcie budowane przez aktorów podrasowuje synkopowy rytm utworów. Montaż obrazu sprawnie przeskakuje między kolejnymi obrazami Nowego Yorku i sali ćwiczeń. Kamera wraz z montażem świetnie podąża za ich nastrojami, kameralna przestrzeń, dynamiczna muzyka, dwoje postaci w centrum i do tego męskie rozbuchane ego. Atmosfera na scenie zagęszcza się wraz z pędzącą muzyką, nieoczekiwane zachowania bohaterów i ich determinacja dodają filmowi thrillerowej aury. Sam reżyser mówi, że starał się podkręcić efekt napięcia, stosując filmowe tricki znane z różnych gatunków filmowych. W końcowej scenie kamera płynie razem z dźwiękami perkusji.

Nuczyciel-uczeń

Młodość i pewność siebie, otaczająca naiwność sprawiają, że chcę się sięgać po najwyższe laury. Sukces, uznanie to jest to, o czym marzy Andrew. Hołdujący znanym i wpływowym personom, chcę stanąć w jednym szeregu z nimi. Niedoświadczony, nie wie, ile pracy go czeka i że droga na szczyt nie jest usłana różami. Adrew wydaje się zwykłym uczniem sztuki, który na razie marzy o wiecznej sławie. Wszystkie największe sukcesy są jeszcze przed nimi. To podejście wypracowane przez lata ćwiczeń ma pod swój cel. Najlepsza szkoła w kraju, czas na ćwiczenia, zero znajomych, zero życia poza perkusją. Andrew idealizuje swoich mistrzów, mężczyzn z ponadprzeciętnymi umiejętnościami. Chłopak nie jest lubiany, nie ma znajomych. Dziewczyna, z którą spotyka się, jest jego przeciwieństwem, jej cele są rozmyte, nie skupia się na przyszłości za dużo, trwa w chwili. Ta dziewczyna jest jedynym kobiecym elementem w filmie. Większość kadrów ukazuje relacje męskie ojciec, nauczyciel, koledzy z grupy. Można powiedzieć, że film zdominowany jest przez nie. Niepełna rodzina, matka odeszła, pozostał tylko wzorzec ojca, z którym ma jedynie poprawne relacje. Nic dziwnego, że młodzieniec poszukuje alternatywy. Przez wiele lat był nim Buddy Rich, ale był utopią. Flecher jest namacalnym dowodem na potencjał młodzieńca. Rygorystyczny, obsesyjnie dokładny, swoją postawą i podejściem do muzyki uderza w marzenia Andrew. Chęć zostania wybitnym perkusistom sprawia, że chłopak akceptuje zasadę po trupach do celu. Nie widząc dla siebie zagrożenia. Przekonany, że nauczyciel jest surowy z jakiegoś powodu. Uważa, że tak ogromny rygor pomoże mu spełnić marzenia. Czy to prawda, czy ciężka praca i warsztat musi towarzyszyć poniżenie? Chazelle na koniec filmu stawia pytanie, czy Fletcher to osoba zła?

30 letni reżyser pokazał, że umie kręcić filmy. Zdecydowanie jest to film wart czasu i 23 złotych. Nie dość, że reżyser sprawnie posługuje się warsztatem, to także potrafi opowiedzieć inspirującą historię, która jest artystyczna i rozrywkowa jednocześnie.