Archiwa tagu: reality tv

Wolny strzelec – Nocne życie ulic LA zapisane na taśmie filmowej

Ameryka to kraj możliwości, wystarczy wziąć los w swoje ręce. Ameryka to także kraj, gdzie bezrobocie frustruje, szczególnie, kiedy uważa się, że ma się coś do zaoferowania, jest się wykształconym i ma się pełno chęci do działania. Brak odzewu i wiary we własne siły może popchnąć do desperackich czynów.

Młody mężczyzna desperacko poszukuje pracy, ale w warunkach recesji ekonomicznej nie jest to łatwe zadanie. Potrzeba zarabiania pieniędzy na własne utrzymanie koliduje z jego możliwościami. Ze względu na trudne warunki Lou Bloom para się wszystkim, co może znaleźć, nie obca jest mu nawet kradzież. Nie można mu odmówić przedsiębiorczości i zaradności; pełen optymizmu znajduje rozwiązanie w każdej sytuacji. O posadę zabiega żarliwie i bez skrupułów wykorzystuje okazje jakie stają na jego drodze. Lou Bloom nie ma złudzeń co do aktualnego stanu ekonomicznego, nie chce darmowej pracy. Nim kieruje amerykański sen o potędze własnej pracy, samoedukacji oraz mocy telewizji. Przypadkiem odnajduje swoje powołanie na ulicach Los Angeles. Uzbrojony w kamerę telewizyjną poszukuje ciekawego materiału do sfilmowania. Szybko uczy się i dostosowuje do nowej, wymagającej sytuacji a dzięki przebojowym materiałom pnie po szczeblach telewizyjnej kariery. Jak daleko posunie się, by ukazać rzeczywistość nocnego życia?

Nightcrawler, to fabularny debiut Dana Gelroya, do tej pory głównie znanego jako scenarzysta filmów „Dziedzictwo Borna”, „Podwójna gra” oraz „The Fall”. Sukces filmowy Nightrcrawler zawdzięcza scenariuszowi; opowieść, dialogi, budowa postaci, a także akcja są tutaj skrojone na miarę bardzo dobrego filmu hollywoodzkiego. Ciekawie wymyślona historia daje mu możliwości reżyserskie, z których nota bene wywiązuje się rewelacyjne. Widać, że późny debiut reżyserski -bo w wieku pięćdziesięciu pięciu lat, zaowocował doskonałym warsztatem filmowym. Akcja filmu odpowiednio wyskalowana, powoli wciąga widza, rozpędza się i zaskakuje w odpowiednich momentach. Gileroy wymyka się schematowi dzięki małym zmianom kierunków działania i nietypowymi rozwiązaniami akcji. Film nakręcony jest poprawnie, ale niewielkie zmiany czynią go fascynującym. Niby sama historia nie jest wyszukana, ale sposób jej przestawianie plus wyborna obsada czyni go atrakcyjnym.

Kreacja Jaka Gyllenhaala zasługuje na uwagę, tym razem aktor wzniósł się na wyżyny swojego warsztatu i przypomniał widzom jak potrafi grać. Cała postać stoi przed nami jakby z krwi i kości. Wieczny entuzjazm, sposób wypowiadanych kwestii, mowa ciała, a także mimika twarzy są przemyślane i dopracowane w najmniejszych szczegółach. Wiele scen ukazujących skrajne zachowania Lou emocjonowała pół kinowej widowni. Wychudzona twarz staje się plastyczna i łatwa w wyrazaniu skrajnych emocji, jego wielkie oczy, przetłuszczone włosy sztuczny uśmiech zadaje pytanie, czy on jest zdrowy na umyśle? Samo wykształcony i opierający swoją wiedzę na informacjach znalezionych w Internecie, ucieleśnia typ selfmademana silnie związanego z etosem amerykańskiego snu. Człowiek z nizin społecznych, dzięki konsekwencji oraz etyce pracy osiąga sukces zawodowy i awansuje w statusie społecznym.

Nocne ulice LA wydają się być wymarzonym miejscem dla Lou Blooma, przemoc; pościgi samochodowe, krwawe wypadki samochodowe cieszą oko jego kamery. Często wydarzenia mające miejsce nocą są brutalne, większość osób zastanowiłaby się dwa razy co nakręcić i jak blisko podejść, ale nie Lou, on ma dryg do tego zajęcia. Wie, co widz chce obejrzeć i jak powinno to wyglądać na ekranie telewizora. Nocne życie w L.A pochłania go całkowicie, chęć uczestniczenia jest tak silna, że Lou powoli zaczyna dostosowywać wydarzenia do odpowiedniej wizji. Wszystko, by zrobić odpowiednie ujęcie. Jego zaradność gwarantuje mu zawsze dobry materiał, naruszając etykę oraz przekraczając granice ludzkiej przyzwoitości. Takie materiały lubi lokalna telewizja., w szczególności Nina Romina( Rene Russo) szefowa produkcji wiadomości. Bezwzględna kobietą, dla której najważniejsze są słupki oglądalności. Przekonana, że najlepiej zaprezentować widzom reportaż przepełniony agresją, szybko odnajduje w Lou swojego zbawcę. Telewizja miejsce, jak mówi Lou wszytsko wygląda prawdziwiej, szczególnie materiał reporterski. W tv nie ma miejsca na prawdę, czy informację relacjonująca wydarzenia, ważne jest efekt końcowy i jak mocny jest materiał.

Zdecydowanie Nightcrawler to zaskoczenie roku 2014, ta niepozorna produkcja, której budżet wyniósł jedynie 8,5 miliona dolarów, zyskała sobie grono widzów, chętnych zapłacić za bilet kinowy. Niewielkim kosztem udało się stworzyć historię, która komentuje wyraźnie współczesny status telewizji i patologicznego charakteru społeczeństwa. W swoim temacie można porównać go do Drive, ale różni go poziom głębia poruszanego tematu. Drive wydaje się przy tym dobrze opakowaną historią posikujące się estetyką lat 80 tych, a Nightcrawler przeraża swoją siłą opowiadania.