Archiwa tagu: wiara

Labirynt – W labiryncie emocji

Ta chwila, w której trzeba oprzeć wiarę i nadzieję w innym człowieku, może być wyzwaniem, nawet dla najtwardszego mężczyzny i zagorzałego chrześcijanina.

Keller (Hugh Jackman) i jego rodzina wraz z przyjaciółmi uczestniczą w obchodach Święta Dziękczynienia, w trakcie którego znikają ich córki. Obie rodziny zaczynają nerwowo poszukiwać zaginionych dzieci. Tymczasem detektyw Loki (Jake Gyllenhaal) zostaje wyznaczony do prowadzenia dochodzenia w tej sprawie. Przypadkiem aresztuje młodego mężczyznę (Paul Dano), właściciela RV, lecz jego stan psychiczny uniemożliwia rozwój śledztwa. Bezsilny Keller próbuje na własną rękę odnaleźć córkę, jest zdeterminowany do tego stopnia, że nie lęka się posunąć do napastliwych czynów. Przemoc i agresja nie są mu obce. Jak daleko posunie się, by odnaleźć córkę?

Główny bohater, Keller jest hobbystycznie myśliwym, poluje na zwierzynę z synem w pobliskim lesie, ucząc go tym samym sztuki przetrwania. Tego właśnie nauczył go ojciec i, to chce przekazać przyszłym, rodzinnym pokoleniom. Zdolność do przeżycia sprawia, że jego rodzina ma obiad na stole i poczucie bezpieczeństwa. Keller jest przygotowany na wszystkie warunki; katastrofa ekologiczna, powódź, nic go nie zaskoczy. Jego piwnica wypełniona jest po sam sufit; maski przeciwgazowe, woda, liny , znajduje się tam wszystko, co może przydać się w czasie zagrożenia życia. Nasz bohater to również chrześcijanin, w wierze odnajduje odpowiedzi na trudy codziennego życia. Chrześcijańskie wartości pomagają mu przetrwać i odnaleźć spokój. Rodzina dla niego jest najważniejsza, kiedy, więc córka znika, Keller wpada w szał. Posuwa się do czynów, które są niezgodne z moralnym kodeksem chrześcijanina. Jego własne poszukiwania są również niezgodne z prawem, a poczucie bezsilności popycha na skraj wytrzymałości psychicznej. W przeciwieństwie do ojca, Loki wydaje się zrównoważonym, logicznym detektywem. Jego powolne działanie przynosi skutek, każdy krok jest przemyślany, z daleka obserwuje kolejne wydarzenia i łączy w logiczną całość poszlaki. Tych dwóch bohaterów, w filmie ma największe pole do aktorskiego popisu. Dwie skrajne siły ścierające się w poszczególnych scenach; spokój i agresja, kontrola i emocje. Hugh Jackman daje upust swoim aktorskim umiejętnościom, te wybuchy gniewu, złości przeplatane ze scenami bezsilności i oczekiwania nadają napięcie całej historii. Natomiast Jake Gyllenhal stworzył kreację odmienną, małomówny, konkretny wydawałoby się, że jest tłem dla Jackmana jednak potęga jego kreacji leży w minimalizmie. Na uwagę zasługuje również rola drugoplanowa, męska. Paul Dano właściciel przyczepy kempingowej, choć pojawia się w niewielu scenach, to przykuwa wzrok swoją grą. Ten dwudziestolatek umie wykorzystać swój czas, portret upośledzonego, wycofanego nastolatka przeraża swoją mocą.

Denis Villenueve, reżyser, brawurowo prowadzi opowieść, wszystkie elementy filmu nadają odpowiedni kształt, zapewniając aurę tajemniczości i tragedii. Tempo filmu można opisać jako swobodne, nie ma tu przeładowań akcji. Zaskakujące jest, że film trwa sto pięćdziesiąt minut i utrzymuje widza w niecierpliwości do samego końca. Rzadko zdarza się, że słabość danego filmu okazuje się jego siłą, kiedy mówimy o filmie kryminalnym i thrillerze cały ciężar spoczywa na procesie rozwiązywania zagadki. Odpowiednie tempo i powolne obnażanie tajemnicy gwarantuje widzowi rozrywkę i nie pozwala nudzić się. Labirynt wydaje się, że opanował tę sztukę do perfekcji. Widz wierci się do samego końca, dzięki eskalacji emocji Kellera. Historia i wydarzenia zawarte są na pierwszy rzut oka proste i niewyszukane: zaginięcie dwóch dziewczynek, poszukują ich rodzice. Jak można przedstawić taka historię w ciekawy sposób? Jednak zdolność reżysera oraz jego pomysłowość w prowadzeniu fabuły sprawiły, że film jest doskonale skonstruowany. Swoją siłę zawdzięcza również znanemu operatorowi Rogerowi Deakinsowi. Utrzymanie w palecie zimnych kolorów: niebieski, szarości przeplatane ciepłym, żółtym światłem, wzbogacone o ujęcia w deszcz daje zasadność tajemnicy. Większość scen kręcona była w ograniczonych przestrzeniach, co dało efekt poruszania się po labiryncie. Tytułowy labirynt pojawia się na wielu płaszczyznach: fabularnym- wyjaśnianie zawiłej sprawy można przyrównać do poruszania się po labiryncie: nie wiadomo za którą wskazówką podążyć tak, by dotrzeć do samego środka. Postacie poruszają się po pomieszczeniach: dom Kellera, komisariat; a także rudera rodzinna i w końcu labirynt, to miejsce, z którego muszą wydostać się porwane dzieci; zarówno mentalnie, jak i fizycznie.

Labirynt to film, który jest genialny w swojej prostocie, rozpoczynając od pomysłu, poprzez grę aktorską aż do reżyserii. Rozrywka oraz tragedia stanowi mieszankę wybuchową, przy której widz wierci się z ciekawości.